Sprawdza się tak w 98% przypadków, kolczyki są zrobione z materiału z koszulki odblaskowej. Siedzisz czy stoisz naprzeciwko kogoś i patrząc mu w oczy widzisz, że nie patrzy na Twoją twarz, tylko na kolczyki. Ciekawe doświadczenie, muszę przyznać :)
Te kolczyki zrobiłam dzisiaj, choć to właściwie powtórka, bo pierwsze
były zrobione tak z 1,5 roku temu, ale jeden się gdzieś zapodział (co z
takim kolorem jest prawie niemożliwe swoją drogą) i stwierdziłam, że już niech będzie, zrobię obydwa nowe. No i mają własnoręcznie zrobione bigle :3
Miłego dnia!
Magda
Psssst! Działa też na nauczycieli, sprawdziłam!
Dziwne, eleganckie, śmieszne. Pomysłowe, dopracowane. Fajne. Inne. Tak bardzo niepowtarzalne ♥
środa, 20 sierpnia 2014
wtorek, 12 sierpnia 2014
Busz w żarówce (po 10 miesiącach!)
No, to jak w tytule. Co się stało z żarówką, a raczej jej zawartością, po 10 miesiącach. Na drugą, tą o miesiąc nowszą nie ma co patrzeć, tamte gatunki nie poradziły sobie w zamknięciu. Tak wyglądały żarówki po 5 miesiącach.
I pewnie jeśli widzieliście poprzednie posty zauważyliście, że tego stojaczka nie było. Nie jest nowy, ale dopiero teraz jakoś udało mi się go ustawić do zdjęcia :)
Uparty mech.
Miłego dnia (no właściwie nocy, ale dzisiaj już tego nie przeczytacie pewnie) :)
Magda
czwartek, 7 sierpnia 2014
Jak przechowuję kolczyki
Hej! Wakacje, a ja na bloga nie zaglądam, co ze mnie za blogerka!
Czas mija mi jakoś za szybko. Nawet się nie zorientowałam, kiedy skończył się lipiec. Trochę pracuję, więcej leniuchuję, a co do robienia czegoś biżuteryjnego... Wstyd przyznać, ale nie robię prawie nic. Ostatnio pierścionki, ale raczej takie drobne i nie mam pojęcia jak im zrobić dobre zdjęcia. Robię też miedzianą bransoletę, ale oj, duuuużo ona jeszcze czasu zajmie.
Dziś pokażę Wam mój sposób na przechowywanie kolczyków typu sztyft. Zrobiłam sama, oczywiście. Ramkę wygrałam na dożynkach w tamtym roku (ale jakby kogoś interesowało, to jest z IKEI). Wujek skombinował mi białą płytę, a tata udostępnił wiertarkę na stojaku. Kupiłam małe wiertło i do roboty! Papier milimetrowy też się przydał, wszystko jest dokładnie wymierzone i wyliczone jakbyście się zastanawiali :)
A pomalowanie ramki na jeden z kolorów pokoju wprowadza taki słodki efekt na parapecie ;)
Macie jakieś swoje sprawdzone i wygodne sposoby przechowywania kolczyków (zwłaszcza takich długich? Bo mój zawodzi :(
Pozdrawiam i dzięki, że jesteście!
Magda
Czas mija mi jakoś za szybko. Nawet się nie zorientowałam, kiedy skończył się lipiec. Trochę pracuję, więcej leniuchuję, a co do robienia czegoś biżuteryjnego... Wstyd przyznać, ale nie robię prawie nic. Ostatnio pierścionki, ale raczej takie drobne i nie mam pojęcia jak im zrobić dobre zdjęcia. Robię też miedzianą bransoletę, ale oj, duuuużo ona jeszcze czasu zajmie.
Dziś pokażę Wam mój sposób na przechowywanie kolczyków typu sztyft. Zrobiłam sama, oczywiście. Ramkę wygrałam na dożynkach w tamtym roku (ale jakby kogoś interesowało, to jest z IKEI). Wujek skombinował mi białą płytę, a tata udostępnił wiertarkę na stojaku. Kupiłam małe wiertło i do roboty! Papier milimetrowy też się przydał, wszystko jest dokładnie wymierzone i wyliczone jakbyście się zastanawiali :)
A pomalowanie ramki na jeden z kolorów pokoju wprowadza taki słodki efekt na parapecie ;)
Macie jakieś swoje sprawdzone i wygodne sposoby przechowywania kolczyków (zwłaszcza takich długich? Bo mój zawodzi :(
Pozdrawiam i dzięki, że jesteście!
Magda
niedziela, 27 lipca 2014
Marble ball
Och, te kuleczki są takie urocze! Widziałam jakiś czas temu przepiękny, cudowny naszyjnik z takich przezroczystych, niewierconych kuleczek jakiegoś kamienia naturalnego oplecionych ciemnym, cienkim drucikiem. Niesamowity był, kuleczki jakby się świeciły od najmniejszej ilości światła. Tylko, że kosztował... prawie 1000zł. Teraz jednak stwierdzam, że kiedyś sobie taki kupię. Albo zrobię, jeśli znajdę takie kamienie :D
To jest zwykła szklana kuleczka, tzw. marble ball, pewnie część z Was ma takie w domu, możliwe, że z takimi jakby kolorowymi listkami w środku. Ta jest z tych większych.
Mogłabym jej robić zdjęcia w nieskończoność, jest taka cudowna ♥ Jutro dołożę trochę, bo te były robione wieczorem i idealne nie są.
I zaczęłam marzyć o choince z takimi bombkami. Oczywiście choinka z drutu wiązałkowego... Czarny, poprzecierany na srebrno, wypolerowany drut i do tego takie przezroczyste bombeczki, w moich oczach coś cudownego!
Pozdrawiam cieplutko!
Magda
To jest zwykła szklana kuleczka, tzw. marble ball, pewnie część z Was ma takie w domu, możliwe, że z takimi jakby kolorowymi listkami w środku. Ta jest z tych większych.
Mogłabym jej robić zdjęcia w nieskończoność, jest taka cudowna ♥ Jutro dołożę trochę, bo te były robione wieczorem i idealne nie są.
I zaczęłam marzyć o choince z takimi bombkami. Oczywiście choinka z drutu wiązałkowego... Czarny, poprzecierany na srebrno, wypolerowany drut i do tego takie przezroczyste bombeczki, w moich oczach coś cudownego!
Pozdrawiam cieplutko!
Magda
Subskrybuj:
Posty (Atom)