niedziela, 3 listopada 2013

Chainmaille po raz pierwszy

Nie wiem czemu akurat dzisiaj, ale spróbowałam i... jestem całkiem zadowolona z efektu, kolczyki wyszły jak miały wyjść. Już planuję bardziej skomplikowane wzory, bo czego jak czego ale kółeczek posrebrzanych to ja mam ogrom!


I jeszcze zdjęcie z modelką...



Cóż mogę napisać? Spodobała mi się ta zabawa, jednak czasami w tym gąszczu kółeczek można się naprawdę pogubić. I to jest dość denerwujące!

A jutro post z miedzianymi pierścionkami (już to się robi nudne, wiem, tylko pierścionki i pierścionki, ale co poradzę, że mam na nie fazę?).

Dzięki za uwagę i do jutra!

Magda

sobota, 2 listopada 2013

Pierścionki z oczkami (kolorowymi!)

Że też nie mogę się wyrobić wcześniej z tymi postami, jest prawie 23, no!
Tak więc dzisiaj pokazuję pierścionki (z drutu, którego nazwę powinniście już znać) z kolorowymi oczkami. Gdyby ktoś miał zamiar pytać (ta... jasne...) 2 są ze szklanych koralików, 3 z plastikowych guzików ze stopką.
Na drugim zdjęciu jest mój pierwszy pierścionek wykonany tą techniką (może nie idealny, ale wciąż go kocham).

  


 Dzisiaj ze zdjęciami biednie, stwierdziłam, że pierścionki wszystkie razem dużo ładniej się prezentują.

Aha, i przy okazji. Jak się przypatrzycie to na pierwszym zdjęciu zobaczycie kawałek rdzy na drugim pierścionku, jest to niewątpliwa (i chyba największa) wada tego drutu, że przy bardziej skomplikowanych "konstrukcjach" po prostu rdzewieje.

Na szczęście w moim przypadku nie są to pierścionki które mają przetrwać wieczność, są bardziej eksperymentami, czymś robionym przez chwilę i często na chwilę. Po prostu dbam o to, że jak np. umyję ręce, "strzepuję" wodę z pierścionka.

Zresztą nic nie trwa wiecznie

Do następnego!

Magda

piątek, 1 listopada 2013

Kalkulatorowy odzysk :)

Obiecałam, że pochwalę się kalkulatorową bransoletką, więc proszę, jest!
Nie jestem zbyt zadowolona z efektu, klej porozmazywał farbę i zostawił żółte ślady na klawiszach (których na zdjęciach nie ma). Było obiecująco ale jakoś... hmm. Wyszło jak wyszło.
Do kompletu dorobiłam jeszcze kolczyki, chociaż one wyszły całkiem dobrze :) 





Jak ja lubię robić coś z niczego! To jest takie niesamowite, że coś, co właściwie według większości jest niepotrzebne i bezużyteczne może być jeszcze wykorzystane (ja jestem takim zbieraczem: patrzę na coś, biorę, bo myślę, że coś z tego zrobię a potem zalega w pokoju, aż sobie o tym przypomnę).

Tymczasem jestę blogerę już prawie 2 tygodnie i przyznam, że dobrze mi z tym!

Do jutra!

Magda

czwartek, 31 października 2013

Wszyscy mają Halloween'owy post - mam i ja!

Witam!
Dziś, jak większość wie, mamy Halloween, i choć go nie świętuję, biżuterię związaną z tematem posiadam i chętnie się pochwalę :)
Pokazuję kolczyki (a właściwie jeden kolczyk, drugi dzisiaj zgubiłam, wrrr) duchy, z których jestem bardzo dumna, mam też w planach wersję świecącą w ciemności, ale będzie odjazd!
Jest też turkusowa czaszunia - zawieszka (+ pierścionek do kompletu, ogólnie srebrny, ale zdjęcie wyszło jak wyszło). Kremowa (w wersji ulepszonej), będzie na blogu przy okazji Bożego Narodzenia.
Ostatni jest kaboszon - również czaszka - wklejony do bazy razem z czerwoną różyczką, która moim zdaniem zdecydowanie dodaje uroku zawieszce :)






 Jutro postaram się skończyć kalkulatorową bransoletkę - nie mogę się doczekać jak wyjdzie!

Weee, jestem po sprawdzianie z biologii i mam chociaż chwilowy luz, cały czas jednak wisi nade mną Pan Tadeusz. Och, i wypracowanie z Dziadów. Oj, i sprawdzian z chemii. Hmm, i z fizyki. Szkoła jest taka cudowna!

To do następnego postu!

Magda