Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bransoletki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bransoletki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 31 sierpnia 2014

Princess ♥

   Następna druciana bransoletka, tym razem jako część prezentu na 18 urodziny, prezentu w stylu "Księżniczek z Park Avenue". Był jeszcze diadem, szarfa, kartka z życzeniami i róża, którą pokażę w następnym poście ;)


   Coraz lepiej, równiej, wychodzą mi literki. I każde zapięcie się udaje...

   I następny post w roku szkolnym.

Magda

niedziela, 13 lipca 2014

Braciszek

   Ostatnia z bransoletek dla Francuzek. Z polskim napisem (wow!) i serduszkami. Nie mam pojęcia jaki jest powód takiego napisu ;)



   A ja znowu pewnie gdzieś na plaży czy w morzu...

Magda



piątek, 11 lipca 2014

Ogniwkowa vol. 2

   Z cyklu: dla Francuzek. Tym razem zrobiłam ją w całości sama. Nowa to ta jaśniejsza, ciemniejsza jest moja.



   A post taki automatyczny! Pewnie teraz siedzę sobie na plaży ;)'

   Pozdrawiam!

Magda

środa, 9 lipca 2014

Powtórkowo: Udoskonalona szydełkowa

100 POST 
Wróciłam do domu w sobotę - za kilka godzin znowu wyjeżdżam, tym razem nad morze, do Jastarni. Oj te wakacje! :P
   Przez to ciągłe robienie czegoś i ogólne zmęczenie ostatnio nic biżuteryjnego nie robię. Kurczę, straszne, planowałam tak dużo. To co dzisiaj prezentuję to znowu nie moja robota, znowu bransoletkę robił kolega. Fajnie mieć takiego kolegę ;) 
   Pewnie zastanawiacie się dlaczego jest taka sama, jak poprzednia. Otóż jak wspominałam chyba, w czerwcu w Mińsku były 3 Francuzki, z którymi zdarzyło mi się parę razy porozmawiać, zaoferowałam im w którymś momencie zrobienie bransoletek, jedna moja im się spodobała. Podałam bloga, zaprosiłam. Dziewczyny obejrzały, zmieniły zdanie jakie chcą, a jednej z nich spodobała się właśnie ta bransoletka. Nie chciałam oddawać swojej, jest strasznie duża. Kolega zrobił drugą i wow, jaka różnica! Tamta była pierwsza, robiąc tą miał już trochę wprawy. Zupełnie inna jakość, zobaczcie sami!





    Nie rozciąga się, układa cudownie. Dzięki Maciek!
 
   Udanego dnia!

Magda

PS. Eugénie, Melina, Chloé - I miss you!

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Jak zapakować wino?

   Na wesele w moim przypadku. Miałam się specjalnie nie wysilać, bo przecież "nikt nie będzie zwracał uwagi". Ale nie, ja muszę mieć przecież co na bloga wstawić!
   Gigantyczne napisy są okropne, robi się je o wiele trudniej niż takie bransoletkowe. Trzeba szukać czegoś, żeby okręcić kółko, mierzyć linijką, żeby było równo... A do tego moje ulubione "t" wystąpiło 2 razy!



 
Na końcu sesji opakowanie ewoluowało, ale zdjęcia ładnego nie poświadczysz  ;(


Jest jeszcze bransoletka, którą robiłam mamie do kompletu złotej. Wyszła bardzo jubilersko, uważam. I ta zawieszka! Wybiłam napis, wypolerowałam ją i aż miło popatrzeć, jakby była naprawdę złota :3


Teraz czas na moje rozmyślania ;)

    To moje ostatnie wakacje przed maturą i chciałabym je jakoś sensownie wykorzystać...Co powiedziałybyście na akcję w stylu "każdego dnia robimy coś innego (albo nowego)" i wrzucamy fotki na bloga/instagrama? Nie mówię oczywiście o rzeczach tylko biżuteryjnych, chodzi mi o to, żeby nie spędzić wakacji nie robiąc niczego...
   Wiem, że wyjeżdżacie na wakacje, wiem, że część z Was będzie pracować. Ja pewnie też. Ale nie chodzi o jakieś wielkie rzeczy. Możemy na przykład jednego dnia zagrać w warcaby, innego zebrać bukiet kwiatów albo zagrać w klasy. Tak żeby zapamiętać, że coś się działo, że wakacje nie przeleciały niezauważenie.

Ktoś byłby chętny na przyłączenie się?


Magda

sobota, 14 czerwca 2014

Trochę folkloru nie zaszkodzi

   Wiecie, że w tym tygodniu niczego nie zrobiłam? Żadnego pierścionka, naszyjnika, bransoletki czy kolczyków. Po części dlatego, że miałam dzisiaj egzamin z francuskiego, ale jeśli bym chciała, znalazłabym przecież czas. Nie miałam pomysłów ;(
   Bransoletka, chyba jedyna sensowna, która pozostała z reszty. Zauważyłam kiedyś u jakiejś pani taki naszyjnik z dużymi koralikami poprzewiązywanymi supełkami. Następnego dnia miałam już poszyte przez babcię ruloniki i kupione kuleczki. Tylko że supełki wyglądały bardzo masywnie, więc zrezygnowałam z nich, każdą kulkę unieruchomiłam nitką. Dużo więcej roboty, ale moim zdaniem efekt jest lepszy.


   A przy okazji uczenia się na egzaminy wchodzę od kilku dni na bloga Francuski z pasją, jest świetny! Nie ukrywam, że kolor różowy znacznie poprawia moją przyswajalność słówek ;)

  Miłej niedzieli!

Magda

środa, 11 czerwca 2014

Z ogniwek, bez zapięcia


   Bo nie mam zapięcia w takim kolorze ;)
   Zrobiłam za dużą bransoletkę i przewlekłam przez nią cienką, rozciągliwą żyłkę.


   Jest taka wygodna, nie mam już problemów z proszeniem kogoś o pomoc w zapinaniu, polecam sposób!

Magda

PS. Post taki krótki dla równowagi z wczorajszym ;)


wtorek, 27 maja 2014

Mamooo! Popsuły Ci się może słuchawki?

   Tak, ja poluję na zepsute słuchawki :3
   Kolczyki już mam, teraz czas na bransoletki. Ta, w iście wiosennym kolorze, jest mojej siostry, swoją gdzieś zapodziałam. No cóż, trzeba będzie zrobić drugą :D


Myślałam też o zawieszce przy zapięciu, może ta wtyczka? Słuchawek, o ile się nadają, mi szkoda.

Przepraszam za tą tygodniową przerwę, nie mam nic na swoje usprawiedliwienie.

Ale... Zamówiłam FIMO! Wreszcie coś porządnego, od kiedy mam kilka próbek, z tamtym tanim badziewiem nie da się pracować. Tyle planów!

Pozdrawiam i uściskam,

Magda

niedziela, 18 maja 2014

Różowo - metalowa (+ próby z szydełkiem)

   Ta bransoletka powstała jakieś 2 lata temu podczas mojej chwilowej fazy na takie. Zrobiłam ich raptem z 6, ale ta mi się najbardziej podoba, ze względu na te (wyglądające na) metalowe koraliki, teraz powiedziałabym, że matagama, a kiedyś po prostu się zdziwiłam, że jakaś dziurka krzywa ;)


   Za to guziczek jest całkowicie metalowy, mam jeszcze drugi - będzie uroczy pierścionek :)

   A moje szydełkowe próby... No cóż, nadal nic nie wychodzi. Zrobię 2, może 3 rządki i się gubię.
To jak na razie najlepsze. Ale nie udało mi się powtórzyć.

( tło idealne! )

 Ale się nie poddaję!


Magda

poniedziałek, 12 maja 2014

Czego zamierzam się nauczyć

   Podziwiam te sznury szydełkowo-koralikowe i podziwiam, próbowałam wg różnych tutoriali pewnie z 10 razy, za każdym wychodzi jedno wielkie nic, plątanina i tyle ;(
   Tych nie zrobiłam ja, wyszydełkował mi je kolega (!), wg kursu Weraph w tamtym roku. Niestety, nie byliśmy w nich za bardzo zorientowani i wyszły za długie, zwłaszcza ten niebieski. Był to jego pierwszy, więc dodatkowo się rozciągnął i klops, może przerobię go kiedyś na naszyjnik.


 

   A jutro biorę szydełko do szkoły i postaram się nauczyć, już mam dość własnych prób, wychodzi mi łańcuszek i dalej nic! Kurczę, druty i szydełko są dla mnie jak na razie nie do ogarnięcia...
   Sznury z kumihimo są super, tylko wzorków tam za bardzo nie poustalasz.

   Trzymajcie kciuki ;)


Magda

niedziela, 11 maja 2014

Bransoletka zakochańce

   Jakiś czas temu (właściwie to dawno temu), koleżanka poprosiła mnie o bransoletkę, o taką właśnie.


   No to zrobiłam, przy okazji wypróbowując nowe zapięcie ;)

   Nie rozpisuję się, bo jeszcze mam masę lekcji, a przez to wolne nic nie ruszyłam...


Magda

piątek, 9 maja 2014

Bransoletka pomidorowa

   Dlaczego pomidorowa? Tak właśnie był określony kolor koralików, gdy je kupowałam (odmiany w takim kolorze nie kojarzę). 
   Miała być czymś w stylu półmetkowej, tylko, że nie chciało mi się jej szukać i zrobiłam inną metodą, więc nie wyszło jak planowałam. Mimo to zrobiłam całą, jest nawet całkiem ładna, przyznam skromnie :D


   Koraliki nie są plastikowe, tak jak tamte, w związku z czym wyglądają o niebo lepiej - nawet jak przypadkiem coś przytrę nie zdziera się kolor ;)


Magda

niedziela, 20 kwietnia 2014

Wariacje na temat klucza

   Właściwie to czas na dodanie pracy kończy się za niecałe dwie godzinki, ale grunt, że się wyrobiłam.
   Jakiś tydzień temu zobaczyłam to wyzwanie i przyznam, że na początku żaden sensowny pomysł nie przyszedł mi do głowy. Dopiero wczoraj, po przeczytaniu jeszcze raz opisu, olśniło mnie ;) Jest tam coś takiego: "Nie dajcie się zwieść pozorom, klucz może służyć do otwierania zamków największych drzwi, ale może być również kluczem do serca, sukcesu czy tajemniczego ogrodu." Ale przecież istnieją jeszcze inne klucze!
   No sami pomyślcie: klucze w muzyce (C,F,G), klucze do do przykręcania i odkręcania śrubek (nasadowe, regulowane, hakowe...), klucze od malucha...
   I tak jakoś poszło. Na początku planowałam wyciąć kilka warstw papieru i je skleić, ale dużo roboty by było więc przestawiłam się na piłkę włosową (mój debiut). Ostatecznie wszystko jest wycięte z drewna, pomalowane i polakierowanie.


   I zapomniałabym, łańcuszek też robiłam sama, wymyślonym splotem, bo jakoś nie mogłam znaleźć pasującego ;P


Mi najbardziej podoba się klucz regulowany, wisi między wiolinowym a tym od malucha. Bardzo fajnie też wyszedł ten trzeci od lewej, ma najładniejsze rowki. Ogółem jestem z siebie dumna ;)

Czy muszę dodawać, że bransoletka bierze udział w wyzwaniu KK ?


Magda

PS. Był jeszcze pomysł na klucz ptaków, ale stwierdziłam, że te bardziej chcę zrobić :D


wtorek, 18 marca 2014

Prostota, elegancja i serduszka ♥

   Ostatnio plączą mi się po głowie studia jubilerskie, stąd jakieś takie obserwacje i próby, co ja mogę z tym drutem wyczynić ;)
   W niedzielę wyczyniłam bransoletkę z serduszek. Taka śliczna, prawie idealna! Ale cóż, dzisiaj ją gdzieś zostawiłam ;( Mam nadzieję, że się znajdzie.


   No tak, dorobiłam tez pierścionek do kompletu, jak to ja ;)


   Wybaczcie, ale na tutorial namiotu trzeba będzie jeszcze poczekać, w przyszłym tygodniu mam 2 ważne sprawdziany i Festiwal, na którym będą moje prace. Chciałabym jeszcze kilka rzeczy zrobić, postarać się coś rozplanować, a tutorial to nic pilnego, więc...

Wybaczcie.

Magda

środa, 5 marca 2014

Jajcarski komplet

  W manię robienia jajek wpadłam przedwczoraj, dzisiaj większość wychodzi mi już przyzwoicie ;)


   Zrobiłam bransoletkę z 9 jajek i dwa większe kolczyki, zobaczymy jak z ich trwałością, mam nadzieję, że żółtka mi nie poodpadają ;)
   I nie, białka nie są z modeliny, to moja słodka tajemnica z czego ;P

Magda



poniedziałek, 3 marca 2014

Ogniwkowa

   Bransoletka, oczywiście. Nie mogę chyba powiedzieć, że wykonana techniką chainmaille, bo to raczej łączenie kółeczek, a nie ich nakładanie na łańcuszek.
   Inspirację zaczerpnęłam z bransoletki jednej z nauczycielek ;) Wyszła zupełnie inaczej, choć pomysł podobny :)


 Na zdjęciu poniżej widzicie co i jak. Najpierw bierzemy taki wężykowy łańcuszek, nakładamy na niego kółeczka (takie max.6 mm, moje mają 4 mm), możemy sobie pomóc jakimś drucikiem, na sam łańcuszek ciężko, gibie się ;) Na koniec jeszcze kuleczka (żeby ogniwka nie spadały), wklejamy w końcówkę (tylko jakimś mocnym klejem, radzę dwuskładnikowym) i to samo z drugiej strony :) Proste?


   I eleganckie :)
   Swoją drogą, bardzo często patrzę na ludzi nie tylko pod względem wyglądu ogólnego, ubrań czy fryzury ale właśnie biżuterii. Moim zdaniem sporo mówi ona o człowieku. Ja... cóż, noszę prawie wszystko. Serio. Zdecydowanie najrzadziej taką biżuterię typowo jubilerską, jakoś te wzory w większości do mnie nie przemawiają, bo niby nad czym się tu zachwycać? Może i jest droga, ekskluzywna i elegancka, ale ludzie, trochę polotu!
   Nie mówię oczywiście, że od razu wszyscy mają nosić na uszach pączki czy czaszki... Teraz jest tyle ciekawych tutoriali na rzeczy, które można zrobić samemu (ba, za grosze!) bez jakiś specjalnych umiejętności, że grzech nie spróbować.
   Jak dla mnie oryginalność jest najważniejsza ;)
  
   Już więcej nie zanudzam, jutro pokażę mój namiocik :3

Magda

piątek, 28 lutego 2014

Music ♥

   Wstrzymywałam z tym postem prawie tydzień. Ale wreszcie mogę, nie spoilerując nikomu, pochwalić się  śliczną bransoletką. A właściwie dwiema i jedną powtórzoną :)
   Jakiś jakoś tydzień temu, albo i wcześniej napisała do mnie Dominika z zapytaniem czy nie zrobiłabym jej bransoletki i pierścionka z kluczem wiolinowym. Zanim zdążyłam odebrać wiadomość napisała, że jednak nie, że woli samą bransoletkę z napisem "music". Zgodziłam się, zrobiłam, a kiedy w poniedziałek paczuszka leżała już zapakowana na biurku, zaczęłam wypróbowywać nowe zapięcia drucianych bransoletek. Udało mi się zrobić klucz wiolinowy i właśnie ten mój pierwszy wysłałam dodatkowo Dominice, w ramach małej niespodzianki. Musiałam przedzierać się przez kilka warstw opakowania starając się go nie uszkodzić :) Dołączyłam jej jeszcze obrączkę i pierścionek (o ten) do polerowania. 
   Tak bardzo ekscytowałam się tą paczką, że aż rodzice z siostrą się ze mnie śmiali :D 



   Tu z kawałkiem pudełeczka, które bardzo bardzo mi się podoba! Tylko światło trochę zniekształciło kolor - ten pasek jest intensywnie różowy (i ma napis "music" takim drucianym stylem)  :D
 

A tutaj klucz wiolinowy, pierwszy Dominiki, drugi mój.
 

























   O dziwo, zapięcie się sprawdziło, moje nie zaczepia wcale.
   Ogólnie jestem w bardzo dobrym humorze i na myśl o tych bransoletkach za każdym razem się uśmiecham, dziękuję Ci Dominiko za taki fajny kontakt i przemiły post na blogu.
  Niech Ci się dobrze noszą!

Magda
  



czwartek, 27 lutego 2014

Donuty!

   2 posty dzisiaj, wow.
   No ale co? Razem "wypieków" nie mogłam umieścić, każdy zasługuje na swojego posta :)
   W takim razie to są donuty, pączki z dziurką. Robiłam już kilka(naśnie) razy takie, ale po raz pierwszy je cieniowałam i dodałam takie wcięcia z boku (nie mam pojęcia jak to się fachowo nazywa).
   Weź tu człowieku wymyśl tyle różnych sposobów na ozdobienie tego!




   Ale donuty same też się przypaliły. Widzicie tego różowego? Posypka była bialutka. I cieniowania też tak nie widać - jasne wcięcia zlały się z resztą :(
   Z siedmiu pączusiów powstanie bransoletka :)

Donutowe pozdrowienia! :D

Magda

wtorek, 25 lutego 2014

Prawie gąsienica... Prawie.

   Ileż się przy niej nakręciłam! Na palcu, którym chwytam obcążki prawie zrobił mi się odcisk, nawet kawałek skóry zszedł :) Ale warto było.
  Przy okazji wypróbowałam inny, nowy rodzaj zapięcia. W porównaniu do poprzedniego to jest takie... pojedyncze. Mogę polecić, sprawuje się całkiem dobrze.






Myślę, że zrobię sobie zestaw szlaczków, takich à la z przedszkola :)

 A ze zmiany adresu bloga chyba nici, później są problemy z przekierowywaniem. A szkoda mi tego zaprzepaścić...

Magda

sobota, 15 lutego 2014

Walentynkowo

   Jak tam po dniu wczorajszym wrażenia? U mnie, cóż...
   Wczoraj, jak pokazałam Babci obrączkę, zapytała, czy mam już chłopaka. Całkiem normalne pytanie, powiedziałabym (choć może nie do mnie). Jak odpowiedziałam, że no... nie mam, zapytała, czy się jakimś interesuję. Ba, czy mnie chłopcy w ogóle interesują :D Aż miałam ochotę odpowiedzieć, że nie, ciekawe jak by zareagowała :) Ale ona przecież rozumie, nauka, te sprawy...
   Tak Babciu, jaaasne. Po prostu mam w sobie jakiś naturalny "odstraszacz" :)


To akurat prezent, ale do mnie też idealnie pasuje :)

Magda