Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pierścionki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pierścionki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 sierpnia 2014

Pierścionki: skręcane i warkoczyk

   Wreszcie, wreszcie, wreszcie! Zawsze chciałam zrobić warkoczyk z drutu. Jeśli kiedyś próbowaliście, wiecie, o czym mówię, to dość trudne. Bardzo trudne. Ale mam metodę ;)


   Skręcany czarny już był, srebrny jest nowy. Ale tak uroczo wyglądają razem ♥

   I spodobało mi się robienie zdjęć na kartce w kratkę. Tak pasuje do drutu...


Magda


poniedziałek, 9 czerwca 2014

Les bagues perles

   Ostatnio wróciłam do noszenia pierścionków po kilka na raz, modułowo. Od dawna marzyło mi się takie delikatne, malutkie serduszko na obrączce, co prawda myślałam bardziej o metalowym, ale na to przyjdzie jeszcze czas :)
   A przy okazji zamawiania FIMO, zauważyłam kolor perłowy. Kupiłam, a jakże. Przed wypieczeniem jest śliczny, idealnie biały, jednocześnie jakby ze świecącymi drobinkami. A po wypieczeniu... Troszkę żółknie (nie aż tak, jak na zdjęciu) i ma taką nieregularną strukturę, kolor wygląda, jakby był w trakcie mieszania. Ale nie żałuję zakupu, mimo, że nie przypomina jakoś bardzo perły . 


   Próbowałam też robić pierścionki z małych, skórzanych kółeczek, ale się wcale nie trzymają metalu -,-

   A jak się Wam podoba mój sposób fotografowania pierścionków? Mam nadzieję, że nie jest źle, innych pomysłów brak.

Magda

PS. Jeszcze 100 stron "Wesela"!

czwartek, 29 maja 2014

Z guzika też można zrobić efektowny pierścionek

   Miałam chwilowy szał na guziki, pierścionków powstało kilka, bransoletki ze 2 też, ale teraz to wszystko pogubiłam. Ten, jeden z dwóch, które przetrwały w moim pudełeczku, jest taki cudowny, że chyba nigdy nie zrekompensuję się przyjaciółce, która mi go kupiła. Jeszcze na taki ładny nie trafiłam.
Jest zrobiony troszkę jak kaboszon. Jakbym pomalowała od spodu lakierem z drobinkami. Tyle, że ten ma taką "druzdową" powierzchnię od spodu i zalany jest przeźroczystym plastikiem.  C u d o w n y.


Ale ze zdjęciem znowu był problem, jak wczoraj.

Pokażę Wam kiedyś jeszcze innego typu guzikowe pierścionki, obiecuję!

Magda

środa, 28 maja 2014

Cała Ameryka na palcu

   Dlaczego Ameryka? No wiecie, Europa wygląda niezbyt efektownie na 2cm obrazku, ma zbyt dużo szczegółów.
   Dlaczego takie kiepskie zdjęcie? A zrobilibyście lepsze w ciągu 2 minut około 6 rano? Bo pierścionek nie jest mój, robiłam go na zamówienie, a poprzedniego wieczora klej jeszcze nie wysechł i pierścionek nie wyglądał jak miał. A chciałam go dać w piątek, skoro już zrobiłam.

Na żywo, wybaczcie tę skromność, jest śliczny ♥


   Baza jest wręcz idealna, uwielbiam ją!

   Co do zdjęć kaboszonów, macie jakąś technikę, czy nigdy nie uda się uzyskać zdjęcia, które oddawałoby rzeczywisty wygląd i kolor?

Magda

poniedziałek, 19 maja 2014

Pierścionek z praaawie bursztynem

   Właściwie nie wiem co to za kuleczka, znalazłam ją na podłodze chyba, a że ja takie niepotrzebne śmieci lubię zatrzymywać, to ją położyłam na parapecie. W sobotę, gdy musiałam go wytrzeć, kuleczka spadła, więc jak układałam rzeczy z powrotem, wsadziłam ją w kółeczko. Chwilę potem, hmm... wsadzę w mniejsze. A skoro to czarne się akurat napatoczyło... Właściwie wystarczyło skleić ze starą, zlutowaną obrączką.


   Wiem, że nie jest idealny, ale chyba głównie dlatego mi się podoba. 
   Taki steampunkowy troszkę przez to ;)

Magda

wtorek, 29 kwietnia 2014

Zakręcona Noc Kairu

   Ale mam dzisiaj dobry humor! No może jutrzejszy sprawdzian z chemii trochę go psuje, ale oj tam, przeżyję!
   Co do pierścionka... W zasadzie nie jest taki trudny, kamień, jak się pewnie domyślacie Noc Kairu (w kształcie fasetowanej oponki), wsadziłam na drut opleciony podwójnie na flamastrze. Wystawały mi druty długości tak z 10-15cm, zaczęłam je skręcać, żeby utworzyły spiralkę, która powoli schodzi z kamienia. Na koniec pozostałe ze 2 cm drucika oplotłam na nibyobrączce.
Ciekawe, czy ktokolwiek zrozumiał o co mi chodziło :)


   Ta spiralka jest raczej kiepska, niezbyt równa, ale ma swój urok, więc nie poprawiałam ;)
   Teraz uciekam, za kilka minut zaczynam francuski, a post pisze z sali komputerowej.

Pa, pa!

Magda

sobota, 12 kwietnia 2014

♥ sin

   Dzisiejszy pierścionek to część prezentu, który pokazywałam wczoraj. Na zdjęciu zawartości pudełka widać go w takim papierowym jakbyopakowanku z wykrzyknikiem. Pierścionek jest srebrny, nawet prawie trafiłam z rozmiarem :3


   Osobiście wolę cosinusa, o czym gdzieś już pisałam. Jest taki... parzysty i fajny ;P
  
Pozdrawiam wszystkich matematyków,

 Magda

PS. Jeśli Bóg jest ciągiem i ma granicę, to czemu anioły nie mogą być sinusami i cosinusami?

wtorek, 18 marca 2014

Prostota, elegancja i serduszka ♥

   Ostatnio plączą mi się po głowie studia jubilerskie, stąd jakieś takie obserwacje i próby, co ja mogę z tym drutem wyczynić ;)
   W niedzielę wyczyniłam bransoletkę z serduszek. Taka śliczna, prawie idealna! Ale cóż, dzisiaj ją gdzieś zostawiłam ;( Mam nadzieję, że się znajdzie.


   No tak, dorobiłam tez pierścionek do kompletu, jak to ja ;)


   Wybaczcie, ale na tutorial namiotu trzeba będzie jeszcze poczekać, w przyszłym tygodniu mam 2 ważne sprawdziany i Festiwal, na którym będą moje prace. Chciałabym jeszcze kilka rzeczy zrobić, postarać się coś rozplanować, a tutorial to nic pilnego, więc...

Wybaczcie.

Magda

czwartek, 13 marca 2014

Live your dream

   Coś mi się kończą pomysły na tytuły postów. A nie chciałabym, żeby nazywały się tak... zwyczajnie. No na przykład typu: pierścionek ze srebrną zawieszką, świnka z modeliny, kolczyki słuchawki. To takie nudne, nie uważacie?
   A przechodząc do pierścionka... Zrobiłam go tak samo jak poprzedniego, z podobnej zawieszki, tylko koronka jest cieńsza. Dlatego właśnie poszłam wczoraj pół godziny później spać, to straszne jak takie coś wciąga!


   Tak się jeszcze zastanawiam, może ktoś się wypowie. Zamówienia - to raczej mało interesujące, prawda? Nie będę chyba zaśmiecać bloga takimi postami, ewentualnie mogę się wypowiedzieć ogólnie o sklepach, jakoś zrecenzować, jednak trochę się ich przewinęło :D Nie wiem sama... ja na innych blogach zawsze to omijam :)

Magda

czwartek, 27 lutego 2014

Donuty!

   2 posty dzisiaj, wow.
   No ale co? Razem "wypieków" nie mogłam umieścić, każdy zasługuje na swojego posta :)
   W takim razie to są donuty, pączki z dziurką. Robiłam już kilka(naśnie) razy takie, ale po raz pierwszy je cieniowałam i dodałam takie wcięcia z boku (nie mam pojęcia jak to się fachowo nazywa).
   Weź tu człowieku wymyśl tyle różnych sposobów na ozdobienie tego!




   Ale donuty same też się przypaliły. Widzicie tego różowego? Posypka była bialutka. I cieniowania też tak nie widać - jasne wcięcia zlały się z resztą :(
   Z siedmiu pączusiów powstanie bransoletka :)

Donutowe pozdrowienia! :D

Magda

Tłusty Czwartek w wersji mini :)

   Aaaaa pączki! Z ogrooomną ilością marmolady, w drugich to marmolada z pączkami bardziej :)


 
 
   Z bliska cieniowanie na pączku wygląda kiepsko... Musicie uwierzyć na słowo, z daleka są idealne :D
Pierwsze idą na kolczyki, mały na pierścionek, a średni znajdzie kilku kolegów i razem stworzą słodki  naszyjnik.

Pączkowo pozdrawiam!

Magda

poniedziałek, 24 lutego 2014

Mała druciana różyczka

   Pierścionek z kategorii Zacznę Nie Wiem Co Wyjdzie, miał po prostu być zamknięty - tak, żeby końce się nie rozchodziły. A efekt jest jak dla mnie bardzo zadowalający :)


I to jest ciągle drut wiązałkowy, tyle, że potraktowany papierem ściernym jeszcze przed zaplataniem.

A w najbliższym czasie zapowiada się sporo druciaków, nie ukrywam, że niezmiernie mnie to cieszy :)

Magda

wtorek, 4 lutego 2014

Różyczka vol.1

   Dziś modelinowy, jakby szmaragdowy kolorem pierścionek. Pierwszy na "wiązałkowej" obrączce. I w dodatku się trzyma ^^


Cóż więcej mogę napisać? Jest śliczny, zapewniam. A obrączka... się błyszczy, tak wypolerowana!

Vol.2 niebawem, jak tylko zbiorę się w sobie i powyciągam kolczyki ze stojaczka :)

Tak więc, do następnego!

Magda

niedziela, 26 stycznia 2014

Bonsai

   Witam po chyba najdłuższej przerwie jak dotąd, mam nadzieję, że dłuższych już nie będzie.
   Styczeń nie był dość twórczym miesiącem jak dla mnie, naprawdę niewiele zrobiłam. A dzisiaj, gdy w perspektywie sprawdzian z biologii... wykręciłam drzewko bonsai :D
   Sugerowałam się zdjęciami znalezionymi w internecie, obejrzałam ich naprawdę sporo, ale żadnego drzewka nie udało mi się odtworzyć, ba, to jest chyba niewykonalne! Tyle plątania! Wszystko, zwłaszcza na początku, się rozwala, później, o ile "konstrukcja" się w miarę trzyma, jest trochę prościej, ale za to drutów więcej.
   Ale, jak na mój gust, pierwsza bądź co bądź "rzeźba" zadowala. Przynajmniej mnie ;)





Tak, wiem, korzenie to ściema. Ale nie miałam nawet ładnego kamienia, żeby go nimi opleść!
Uznajmy, że są to korzenie powietrzne po prostu :)

Co do wielkości... Na drugim zdjęciu stoi na pudełeczku po nivei (chyba tej najmniejszej). Ogólnie wymiary to: ok. 5,5cm wysokości z korzeniami, 4 bez, a w najszerszym miejscu ma 5,5cm.

Aktualizacja:
Po wzięciu do szkoły z części korzeni wykształciła się obrączka. Oto efekty:


I jeszcze jedno zdjęcie, może samo w sobie niezbyt udane, ale przynajmniej wiecie jak to wszystko wygląda z góry :)



To na tyle dziś, dzięki za uwagę :)

Magda

sobota, 28 grudnia 2013

Sarkazm

   Ja i moje obietnice, ah. Systematyczność to coś, co sprawia mi  momentami ogroooomne problemy.

   Dzisiaj pierścionek, który bardzo mi się podoba. Nie mówię tu tylko o obrazku, kaboszon wpasował się idealnie w bazę, co szczerze mówiąc nie zdarza się tak często, pomimo, iż są teoretycznie tego samego rozmiaru -,- No i jeszcze tył pierścionka, sama obrączka. Jest regulowana, ale nie tak normalnie, jej końce są jakby tępe, nie mają tych takich "ząbków".

  


    To był kolejny z moich prezentów, cały czas przygotowuję zdjęcia tego największego, na te właściwe mikołajki klasowe :)

Cóż, niczego nie obiecuję, post będzie kiedy będzie, jeszcze w tym roku mam nadzieję :)

Magda

środa, 4 grudnia 2013

Prawie zaręczynowy....

Prawie.
No dobra, wcale :)
Takie pierścionki po prostu kojarzą mi się z zaręczynowymi, a taki jak ten z serduszkiem jest wręcz takim moim wymarzonym :) Bo przecież ja uwielbiam serduszka ♥
Nie będę się rozpisywać, to są po prostu obrączki z drutu z przylutowanym/przyklejonym czymś. Serduszko było zawieszką, a motylek i dżecik - koralikami.




A tu jeszcze wstawię komplet ± mój ulubiony :)


Tylko pierścionki i pierścionki ostatnio, jakoś jeszcze mi nie przeszły. Jak siadam do biurka to niezależnie co chciałabym zrobić/odrobić prawie zawsze kończy się na nowym pierścionku :) Chociaż... dzisiaj powstała bransoletka. Ale z drutu, to i tak się nie liczy :)

Idę, późno już!

Magda

czwartek, 28 listopada 2013

Zawieszka inaczej :)

Inaczej, bo jako pierścionek :)
Zdjęcie raczej kiepskie, bo robione na szybko przed urodzinami Justyny, a to prawie 2 miesiące temu, gdy bloga jeszcze nie było :)
Zawieszka jest w kolorze starego złota, podobnie jak baza pierścionka, natomiast koronka jest ciemnoszara, przywiązana grubą nicią (taką do jeansów).


Z tej samej koronki, tylko duuużo wcześniej zrobiona została bransoletka.



Przy łańcuszku było błyszczące serduszko, ale się gdzieś zapodziało :(

Tymczasem ja idę kończyć chemię i zapraszam jutro :)

Magda

sobota, 23 listopada 2013

♥ Δ !

Kolega Maciej jakiś czas temu poprosił mnie o bransoletkę przedstawiającą deltę.
Ja, jak to ja, stale o niej zapominałam, dlatego powstała dopiero dzisiaj :)
I dodatkowo, żeby post nie był za krótki, dorobiłam pierścionek, już dla siebie :)
Obie rzeczy (oczywiście) z drutu wiązałkowego.




Macieju, mam nadzieję, że o takie coś Ci chodziło :)

Zebrałam dzisiaj dużo mchu (szukałam płonnika, bez efektów niestety), zamierzam coś z nim zrobić, może jakiś mini ogródek na parapet? Co Wy na to?

Pozdrawiam (i przepraszam, że tak krótko)!

Magda

czwartek, 21 listopada 2013

Pierścionki, a jakże :D

Dzisiaj "wielki" dzień :) Adres bloga pojawił się na moim osobistym profilu na fb :)
Przy tej okazji witam wszystkich którzy zaglądają tu pierwszy, nie zapominam także o tych odwiedzających bloga wcześniej - Wam jestem jeszcze bardziej wdzięczna :)
Tymczasem pokazuję pierścionki, dziś tylko 2 niestety :)
Oba nie należą do najnowszych, pierwszy to uszyta z granatowej wstążki  kokardka przyczepiona do drucika pamięciowego.
A drugi to kamień (jakiś zwykły szarak) pomalowany lakierem do paznokci. Ot, cała tajemnica koloru :)



Chwilowo mam wyczerpanie pomysłów na pierścionki, a kolczyki to już w ogóle :)

W sumie nie wiem, co bym zrobiła, jakieś pomysły?

Do... soboty pewnie :)

Magda

PS. Nowicjuszy zapraszam do obejrzenia starszych postów, mam nadzieję, że się spodoba :)

niedziela, 17 listopada 2013

Półmetkowo :)

W tym tygodniu było wyjątkowo mało postów, głównie ze względu na brak czasu, ale trochę też z lenistwa.

Więc...

Kolczyki są z zawieszek, które pokazywałam ostatnio. Kuleczki na biglach pomalowałam czerwonym lakierem, tak w nawiązaniu do paznokci :)
Pierścionek... Nic nowego, było tu już kilka takich. Ten jest wyjątkowo duży, dlatego zrobiłam zdjęcie na palcu, żeby pokazać jak fajnie się prezentuje.
Bransoletka to było dopiero.... Wpadłam na pomysł, miałam na nią raptem pół godziny i musiałam pędzikiem kończyć i lecieć do Cioci (fryzjera).
Btw, skromnie dodam, że miałam śliczną fryzurę, chociaż nie utrwaliła się na żadnym zdjęciu :( 





Ogólnie nie będę komentować co się działo i jak było. Mogę tylko powiedzieć, że muzyka była cały czas w tam samy rytmie, potem zrobiło się to dość nudne...

A jak tylko go dostanę, dodam naszyjnik, który jest naprawdę suuuuuuper. Moim zdaniem to jedna z najładniejszych rzeczy, jakie kiedykolwiek zrobiłam :)

Pozdrowionka!

Magda