Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recykling. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recykling. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 sierpnia 2014

Poplątał się drut? To dawaj młotek

   A właściwie nie sam się poplątał, a ktoś go poplątał. A właściwie to nie ktoś, tylko mój brat cioteczny, który przychodzi do mnie czasami z zamiarem zrobienia czegoś dla swojej mamy.


Tym razem plan też by nie wypalił, drut przechodził przez fazę ręki, domku, psa... Na końcu został splątany w bezkształtną masę. Tyle, że akurat szliśmy wybijać napis w obrączce, to wzięliśmy naszą masę i stłukliśmy młotkiem. Później trochę dotłukłam zakola małym młoteczkiem, wypolerowałam, dodałam sznurek, kółeczko (patrzcie, skręcane!)...
I naszyjnik gotowy! Sama bym go chętnie przygarnęła ;)

Koniec wakacji :(
Zaraz matura ;(

Magda

środa, 20 sierpnia 2014

Jak odwrócić wzrok rozmówcy od twarzy

   Sprawdza się tak w 98% przypadków, kolczyki są zrobione z materiału z koszulki odblaskowej. Siedzisz czy stoisz naprzeciwko kogoś i patrząc mu w oczy widzisz, że nie patrzy na Twoją twarz, tylko na kolczyki. Ciekawe doświadczenie, muszę przyznać :)
  

   Te kolczyki zrobiłam dzisiaj, choć to właściwie powtórka, bo pierwsze były zrobione tak z 1,5 roku temu, ale jeden się gdzieś zapodział (co z takim kolorem jest prawie niemożliwe swoją drogą) i stwierdziłam, że już niech będzie, zrobię obydwa nowe. No i mają własnoręcznie zrobione bigle :3

Miłego dnia!

Magda


Psssst! Działa też na nauczycieli, sprawdziłam!

wtorek, 12 sierpnia 2014

Busz w żarówce (po 10 miesiącach!)

   No, to jak w tytule. Co się stało z żarówką, a raczej jej zawartością, po 10 miesiącach. Na drugą, tą o miesiąc nowszą nie ma co patrzeć, tamte gatunki nie poradziły sobie w zamknięciu. Tak wyglądały żarówki po 5 miesiącach.
   I pewnie jeśli widzieliście poprzednie posty zauważyliście, że tego stojaczka nie było. Nie jest nowy, ale dopiero teraz jakoś udało mi się go ustawić do zdjęcia :)


   Teraz mnie korci, żeby to stamtąd wyjąć... A to ani rusz! Nawet nie drgnie jak się przechyli czy potrząśnie.
Uparty mech.

Miłego dnia (no właściwie nocy, ale dzisiaj już tego nie przeczytacie pewnie) :)

Magda

piątek, 25 lipca 2014

Tęczowo mi!

   Półtora tygodnia przerwy! Ale jestem leniem!
   Nie będę się usprawiedliwiać jakoś nazbyt, ale powiem co się u mnie działo podczas tej nieobecności. Omińcie koniecznie, jeśli nie chcecie zanudzić się na śmierć!
   W czwartek późno wieczorem wróciłam znad morza. W piątek, ups, nie zrobiłam prawie nic. W sobotę jak zwykle sprzątałam... A w niedzielę rano zanim się zakręciłam trzeba było iść do kościoła, a na 14 mieli do nas przyjść dziadek z babcią na grilla. Wtedy zaczęłam się kiepsko czuć, dostałam gorączki i tak się słaniałam cały dzień. A w poniedziałek miałam iść do pracy... Oczywiście obudziłam się z 39-stopniową gorączką i bólem głowy nie do wytrzymania. A że ja choruję rzadko, gorączkę miewam jeszcze rzadziej ( ostatnio może ze 2-3 lata temu? ) to cały dzień uczciwie leżałam i zdychałam, wszystko mnie bolało. Nie byłam w stanie ruszyć ręką po wodę, dlatego zrobiłam sobie wodopój na zasadzie kroplówki ;) Okazało się, że mogę mieć mononukleozę - mój brat cioteczny z dokładnie tymi samymi objawami był u lekarza. No to te wtorek rano jechaliśmy na pobranie krwi, uff, wynik ujemny u obojga. Poszłam nawet na wizytę, ale właściwie już się dobrze czułam, tylko gardło ciutkę bolało. Od środy pracuję i okazało się, że mam anginę, praktycznie nie mogę jeść...
   Koniec mojej nudnej gadaniny, pokazuję dzisiaj materiał na naszyjnik, który możemy sobie zrobić jak chcemy, taki trochę modułowy. Te kółeczka to podkładki metalowe oplecione ciasno muliną.


   Elementów mogę zrobić ile chcę i jakie chcę!

Pozdrowionka, zmykam do domu :)

Magda

PS. Mam wstawić parę zdjęć z wakacji na bloga, czy raczej dać sobie spokój?

wtorek, 27 maja 2014

Mamooo! Popsuły Ci się może słuchawki?

   Tak, ja poluję na zepsute słuchawki :3
   Kolczyki już mam, teraz czas na bransoletki. Ta, w iście wiosennym kolorze, jest mojej siostry, swoją gdzieś zapodziałam. No cóż, trzeba będzie zrobić drugą :D


Myślałam też o zawieszce przy zapięciu, może ta wtyczka? Słuchawek, o ile się nadają, mi szkoda.

Przepraszam za tą tygodniową przerwę, nie mam nic na swoje usprawiedliwienie.

Ale... Zamówiłam FIMO! Wreszcie coś porządnego, od kiedy mam kilka próbek, z tamtym tanim badziewiem nie da się pracować. Tyle planów!

Pozdrawiam i uściskam,

Magda

wtorek, 13 maja 2014

Naszyjnik z cienkopisa

   Brzmi dziwnie?  To się cieszę, tak miało być. 
   W sobotę sprzątnęłam pojemnik z zalegającymi starymi kredkami, długopisami itp. Te co się nadawały zostawiłam, a te niepiszące... część wywaliłam, ocaliłam tylko 2 cienkopisy w zamiarze pocięcia. Nie wiem, czy od razu pomyślałam o naszyjniku, możliwe, że po prostu moja wrodzona ciekawość kazała mi zajrzeć do środka. Ciężko było przeciąć, w tyle tej rurki jest dodatkowe wzmocnienie, które w końcu udało mi się wyłamać. Pomysł naszyjnika już wtedy był, kształt geometryczny, takiego jeszcze nie robiłam. Nacięłam się sporo, na początku jeszcze topiłam im brzegi, ale generalnie nic z tego nie wyszło. Zostawiłam po prostu pocięte :)
   Najgorsze jest to łączenie, trzeba się nakombinować, żeby kółeczka przełożyć, a później jeszcze zamknąć.
A po nożyku mam dzisiaj odcisk ;)



   Wydaje mi się, że części osób się podobał, w każdym razie w szkole nie usłyszałam żadnego negatywnego komentarza, dodatkowo to bezcenne uczucie, gdy ktoś nie patrzy się na ciebie, tylko twoją biżuterię, znacie?
   Za to jak przyszłam do domu usłyszałam od mamy i siostry: "Co Ty za obrzydliwy plastik na szyi nosisz!?". Nie znacie się, będę nosić co mi się podoba!

   A co do mojego szydełka to nauczyłam się dość sprawnie robić łańcuszek z koralikami. Nadal do końca nie wiem gdzie wbijać szydełko później.

Może jutro będzie lepiej...


Magda