czwartek, 28 sierpnia 2014

Pierścionki: skręcane i warkoczyk

   Wreszcie, wreszcie, wreszcie! Zawsze chciałam zrobić warkoczyk z drutu. Jeśli kiedyś próbowaliście, wiecie, o czym mówię, to dość trudne. Bardzo trudne. Ale mam metodę ;)


   Skręcany czarny już był, srebrny jest nowy. Ale tak uroczo wyglądają razem ♥

   I spodobało mi się robienie zdjęć na kartce w kratkę. Tak pasuje do drutu...


Magda


czwartek, 21 sierpnia 2014

Poplątał się drut? To dawaj młotek

   A właściwie nie sam się poplątał, a ktoś go poplątał. A właściwie to nie ktoś, tylko mój brat cioteczny, który przychodzi do mnie czasami z zamiarem zrobienia czegoś dla swojej mamy.


Tym razem plan też by nie wypalił, drut przechodził przez fazę ręki, domku, psa... Na końcu został splątany w bezkształtną masę. Tyle, że akurat szliśmy wybijać napis w obrączce, to wzięliśmy naszą masę i stłukliśmy młotkiem. Później trochę dotłukłam zakola małym młoteczkiem, wypolerowałam, dodałam sznurek, kółeczko (patrzcie, skręcane!)...
I naszyjnik gotowy! Sama bym go chętnie przygarnęła ;)

Koniec wakacji :(
Zaraz matura ;(

Magda

środa, 20 sierpnia 2014

Jak odwrócić wzrok rozmówcy od twarzy

   Sprawdza się tak w 98% przypadków, kolczyki są zrobione z materiału z koszulki odblaskowej. Siedzisz czy stoisz naprzeciwko kogoś i patrząc mu w oczy widzisz, że nie patrzy na Twoją twarz, tylko na kolczyki. Ciekawe doświadczenie, muszę przyznać :)
  

   Te kolczyki zrobiłam dzisiaj, choć to właściwie powtórka, bo pierwsze były zrobione tak z 1,5 roku temu, ale jeden się gdzieś zapodział (co z takim kolorem jest prawie niemożliwe swoją drogą) i stwierdziłam, że już niech będzie, zrobię obydwa nowe. No i mają własnoręcznie zrobione bigle :3

Miłego dnia!

Magda


Psssst! Działa też na nauczycieli, sprawdziłam!

wtorek, 12 sierpnia 2014

Busz w żarówce (po 10 miesiącach!)

   No, to jak w tytule. Co się stało z żarówką, a raczej jej zawartością, po 10 miesiącach. Na drugą, tą o miesiąc nowszą nie ma co patrzeć, tamte gatunki nie poradziły sobie w zamknięciu. Tak wyglądały żarówki po 5 miesiącach.
   I pewnie jeśli widzieliście poprzednie posty zauważyliście, że tego stojaczka nie było. Nie jest nowy, ale dopiero teraz jakoś udało mi się go ustawić do zdjęcia :)


   Teraz mnie korci, żeby to stamtąd wyjąć... A to ani rusz! Nawet nie drgnie jak się przechyli czy potrząśnie.
Uparty mech.

Miłego dnia (no właściwie nocy, ale dzisiaj już tego nie przeczytacie pewnie) :)

Magda