Co to takiego?
Otóż, jak obiecywałam, dodaję post z naszyjnikiem, który był... dość dużym przedsięwzięciem :)
Inspirowany mitochondrium, wyszedł jak... I tu opinie są podzielone. Jedni (np. ja) uważają, że wygląda jak siateczka śródplazmatyczna gładka (jednak jest się tym biol-chemem), inni uważają to za plechę, podejrzewam jednak, że skojarzeń może być dużo więcej.
Standardowo drut wiązałkowy. Tutaj szczególnie widoczny jest efekt rozjaśnienia go gąbeczka ścierną.
I jeszcze dodam, że gdyby nie +Anna Michalska naszyjnik na pewno by nie powstał (właściwie to był nasz wspólny biologiczny pomysł).
Naszyjnik zgłaszam do Wyzwania Kreatywnego Kufra.
Pozdrawiam i do następnego (nie wiem kiedy to będzie, najwcześniej we czwartek. Najwcześniej.)
A z czym Wam kojarzy się kształt naszyjnika?
Magda
Dziwne, eleganckie, śmieszne. Pomysłowe, dopracowane. Fajne. Inne. Tak bardzo niepowtarzalne ♥
wtorek, 19 listopada 2013
niedziela, 17 listopada 2013
Półmetkowo :)
W tym tygodniu było wyjątkowo mało postów, głównie ze względu na brak czasu, ale trochę też z lenistwa.
Więc...
Kolczyki są z zawieszek, które pokazywałam ostatnio. Kuleczki na biglach pomalowałam czerwonym lakierem, tak w nawiązaniu do paznokci :)
Pierścionek... Nic nowego, było tu już kilka takich. Ten jest wyjątkowo duży, dlatego zrobiłam zdjęcie na palcu, żeby pokazać jak fajnie się prezentuje.
Bransoletka to było dopiero.... Wpadłam na pomysł, miałam na nią raptem pół godziny i musiałam pędzikiem kończyć i lecieć do Cioci (fryzjera).
Btw, skromnie dodam, że miałam śliczną fryzurę, chociaż nie utrwaliła się na żadnym zdjęciu :(
Ogólnie nie będę komentować co się działo i jak było. Mogę tylko powiedzieć, że muzyka była cały czas w tam samy rytmie, potem zrobiło się to dość nudne...
A jak tylko go dostanę, dodam naszyjnik, który jest naprawdę suuuuuuper. Moim zdaniem to jedna z najładniejszych rzeczy, jakie kiedykolwiek zrobiłam :)
Pozdrowionka!
Magda
Więc...
Kolczyki są z zawieszek, które pokazywałam ostatnio. Kuleczki na biglach pomalowałam czerwonym lakierem, tak w nawiązaniu do paznokci :)
Pierścionek... Nic nowego, było tu już kilka takich. Ten jest wyjątkowo duży, dlatego zrobiłam zdjęcie na palcu, żeby pokazać jak fajnie się prezentuje.
Bransoletka to było dopiero.... Wpadłam na pomysł, miałam na nią raptem pół godziny i musiałam pędzikiem kończyć i lecieć do Cioci (fryzjera).
Btw, skromnie dodam, że miałam śliczną fryzurę, chociaż nie utrwaliła się na żadnym zdjęciu :(
Ogólnie nie będę komentować co się działo i jak było. Mogę tylko powiedzieć, że muzyka była cały czas w tam samy rytmie, potem zrobiło się to dość nudne...
A jak tylko go dostanę, dodam naszyjnik, który jest naprawdę suuuuuuper. Moim zdaniem to jedna z najładniejszych rzeczy, jakie kiedykolwiek zrobiłam :)
Pozdrowionka!
Magda
czwartek, 14 listopada 2013
Sutasz to raczej nie moja bajka.
Dzieeeeń dobry!
Dzisiaj, jak się pewnie domyślacie po tytule, będzie coś o sutaszu. Właściwie to dwie moje sutaszowe próby.
Na pierwszym zdjęciu ta późniejsza, lepsza. Ile to ja się nakombinowałam z dobieraniem kolorów! Samo szycie nie jest takie straszne, aczkolwiek niesamowicie czasochłonne.
Za to na drugim zdjęciu widzicie moją najpierwsiejszą (polskiego się naucz wreszcie!) sutaszową próbę. Miały być kolczyki, ale cóż... kompletnie nie miałam ochoty robić drugiego.
Dzisiaj, jak się pewnie domyślacie po tytule, będzie coś o sutaszu. Właściwie to dwie moje sutaszowe próby.
Na pierwszym zdjęciu ta późniejsza, lepsza. Ile to ja się nakombinowałam z dobieraniem kolorów! Samo szycie nie jest takie straszne, aczkolwiek niesamowicie czasochłonne.
Za to na drugim zdjęciu widzicie moją najpierwsiejszą (polskiego się naucz wreszcie!) sutaszową próbę. Miały być kolczyki, ale cóż... kompletnie nie miałam ochoty robić drugiego.
Słowem o technice sutaszu:
Jeśli ktoś umie szyć w ręku, potrafi sobie wyobrazić, co chce zrobić i przede wszystkim ma ogrom cierpliwości, jest to coś dla niego. A zerkając w wyszukiwarkę zobaczycie jakie możliwości daje sutasz. Jest też wiele tutoriali, tak więc śmiało! Nie dajcie się długo namawiać!
Dobra, tyle na dziś, nie mam zbyt dużo czasu (ostatnio norma).
Zaczęłam dzisiaj druciany naszyjnik (na jutro muszę skończyć), a efekty na pewno się tu pojawią.
Do zobaczenia (czy to poprawne pisać tak na blogu?) !
Magda
poniedziałek, 11 listopada 2013
Kolczyki na półmetek?
Siemka, dzisiaj krótko i zwięźle, bo nie mam dużo czasu.
Zrobiłam w sobotę 2 zawieszki, właściwie różnią się tylko rozmiarem. Zobaczcie sami:
Jak myślicie, dorobić trzecią (raczej taką jak ta większa) i założyć jako kolczyki na półmetek? Byłoby dość adekwatnie, prawda?
I na dokładkę, żeby nie było, że tylko 1 rzecz dzisiaj:
Tak, pierścionek z drutu wiązałkowego.
Zrobiłam w sobotę 2 zawieszki, właściwie różnią się tylko rozmiarem. Zobaczcie sami:
Jak myślicie, dorobić trzecią (raczej taką jak ta większa) i założyć jako kolczyki na półmetek? Byłoby dość adekwatnie, prawda?
I na dokładkę, żeby nie było, że tylko 1 rzecz dzisiaj:
Dobra, lecę! I z góry dziękuję za jakikolwiek komentarz :)
Magda
Subskrybuj:
Posty (Atom)