piątek, 6 czerwca 2014

Pieguski

   Post miał być wczoraj, ale, wybaczcie, położyłam się zaraz po powrocie do domu i właściwie dopiero po jedenastu godzinach snu byłam w stanie coś zrobić.
   No więc tak, ciasteczka są z FIMO, pobawiłam się trochę z cieniowaniem, ale nie jest to mistrzostwo, nakładam jeszcze trochę za dużo pasteli. Dzisiaj wieczorem mam jeszcze nadzieję wypiec kolejne rzeczy, głównie ciasteczkowe ;)


Tu porównanie do ciasteczka z kompletu z ciasteczkowym potworem.


Idę dalej na lekcje, do jutra!

Magda

środa, 4 czerwca 2014

A takie mam oczyska!

   Zaczynamy z moimi nowymi wypiekami! Jak wspominałam, mam już FIMO i jestem  z niego baaaardzo zadowolona. Wcześniej używałam modeliny Koma i właściwie nie ma co porównywać, oprócz niższej ceny nie ma właściwie zalet. Twarda jak diabli, kruszy się, ugniatanie i mieszanie do jako takiej konsystencji zajmuje godziny. Dosłownie, wymieszanie kolorów na ciasto zajmowało mi tak średnio ze 40 minut. A jakiś czas po upieczeniu (tak ze 2 tygodnie) pokrywa się takim zielonkawym, różowym albo brązowym nalotem.

A FIMO? Luksusik, powiedziałabym. Bardziej podoba mi się Classic, Soft jest dla mnie zbyt miękka. A nawet tą Classic wystarczy dosłownie minutę czy dwie pognieść i gotowa. Po jej dotknięciu dosłownie skakałam ze szczęścia, idealna konsystencja.

To teraz paczcie co zrobiłam podczas mojego modelinowego maratonu. Oczka są zrobione metodą "patyczka".


No i nie mogłam się oprzeć, jedno oko poszło na pierścionek ;D


   A już niedługo będą takie nibyjedzeniowe wypieki! Trzymajcie kciuki, jutro spróbuję zrobić kukurydzę ;)

Pa!

Magda

PS. Tak, są na wzór moich oczu ♥

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Elsa

   No nie mogę się na nią napatrzeć! Czasami nawet wpisuję w wyszukiwarkę "Elsa" i po prostu oglądam obrazki ;)
   Kolczyki zrobione dokładnie tą samą metodą co poprzednie.


   FIMO FIMO FIMO!
   W sobotę już się "wyszalałam", kilka godzin (tak z 7-8 pewnie) spędziłam na lepieniu ;) Jak już wszystko poprzyklejam i powykańczam, pokażę!

Magda

czwartek, 29 maja 2014

Z guzika też można zrobić efektowny pierścionek

   Miałam chwilowy szał na guziki, pierścionków powstało kilka, bransoletki ze 2 też, ale teraz to wszystko pogubiłam. Ten, jeden z dwóch, które przetrwały w moim pudełeczku, jest taki cudowny, że chyba nigdy nie zrekompensuję się przyjaciółce, która mi go kupiła. Jeszcze na taki ładny nie trafiłam.
Jest zrobiony troszkę jak kaboszon. Jakbym pomalowała od spodu lakierem z drobinkami. Tyle, że ten ma taką "druzdową" powierzchnię od spodu i zalany jest przeźroczystym plastikiem.  C u d o w n y.


Ale ze zdjęciem znowu był problem, jak wczoraj.

Pokażę Wam kiedyś jeszcze innego typu guzikowe pierścionki, obiecuję!

Magda