Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Decoupage. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 czerwca 2014

Selfie? + LBA

   Miałam to załatwić wcześniej, ale wiecie, akurat w poniedziałek miałam superhiperekstratrudny sprawdzian z bezkręgowców, na dzisiaj trzeba było przeczytać "Wesele"...
 
   Zacznijmy od kolczyków, powstały w czasie tego szału na papierowe. Różnią się od reszty właściwie tylko sposobem nakładania lakieru, tzn. na wszystkich robiłam to pędzelkiem, a tu gąbeczką, dało to taki fajny, matowy efekt i milutką fakturę ;)


   Jak już pisałam, dostałam nominację do Liebster Blog Award. Drugi raz, ale dopiero teraz uznałam, że ok, jak mam już 20 obserwatorów (dzisiaj jeden nowy, dzięki!) to może jest to cokolwiek warte.
   Ale nie będę nominować blogów, bo, no cóż, okazało się, że te kilka, które chciałabym, ktoś już nominował. Swoją drogą LBA to taki trochę łańcuszek, ale co tam, raz mogę wziąć udział.

Nominowała mnie Puchacz, z bloga Sowia Galeria. Dostałam takie pytania:

1. Dlaczego zdecydowałaś się na prowadzenie bloga?

Powodów było naprawdę sporo, teraz chyba nie dam rady wszystkich przytoczyć. Chciałam pokazać światu (ta, światu, jasne) co robię, ale też podoba mi się idea prowadzenia bloga, czyni mnie to może odrobinę "nieśmiertelną" (takie tam, Kochanowski). Przy okazji ćwiczę pisanie krótkich wypowiedzi, wierzcie czy nie, ale łatwiej przychodzi mi teraz napisanie czegoś, nawet pisanie postów nie jest już aż tak uciążliwe. No i widzę swoje postępy :3

2. Co chciałabyś osiągnąć?

Oj dużo rzeczy, ale rozumiem, że to w związku z biżuterią i blogiem. Chciałabym zacząć sprzedawać swoje wyroby.

3. Czy jest jakas technika rękodzieła, której nie lubisz? Dlaczego?

 Nie lubię = nie umiem? Jak tak to szydełko i druty, dla mnie nie do opanowania. A jeśli chodzi o nielubienie w sensie niepodobania, to chyba nie mam takiej techniki, wszystko jest w jakimś stopniu interesujące.

4. Jestem dumna z...

 Z siebie jestem całkiem dumna, a co! Może nie z tego, jak wyglądam, może nie z moich kiepskich zdolności organizacyjnych i kompletnej nieznajomości sztuki, ale ogólnie nie czuję się jakoś źle ze sobą. Mogłabym być mniej leniwa, bo w tej chwili uczę się chyba jeszcze mniej niż we wczesnej podstawówce, nie wiem jakim cudem mam nadal takie dobre oceny. Jestem dumna, z tego, co robię i bardzo się cieszę, że podoba się to też innym. Lubię także mój głos, choć jest strasznie wysoki (ekhm, ostatnio dostałam zakaz śpiewania na apelu, bo inni nie wyciągali i brzmieliśmy... no kiepsko).

5. Wykonuję rzeczy handmade, ponieważ...

Umiem, lubię, czasami szkoda mi kasy na kupowanie rzeczy, które jestem w stanie zrobić sama. Poza tym rzeczy handmade są wyjątkowe, a noszenie czegoś własnej roboty jest bardzo przyjemne ;)


6. Kogo byś zabrała na bezludną wyspę, jeśli mogłabyś zabrać tylko jedną osobę?

Nie mam zbyt wielu znajomych, już taka jestem. Na bezludną wyspę zabrałabym którąś z przyjaciółek, ciężko mi zdecydować.

7. Mój ulubiony kolor to...

Kilka lat temu powiedziałabym, że definitywnie niebieski. Ale teraz lubię wszystkie, chociaż spokojne odcienie niebieskiego i pudrowy róż ustawiają się najwyżej w klasyfikacji.

8. Chciałabym...

Czego to ja bym nie chciała... Najbardziej chciałabym wiedzieć, co zrobić ze swoim życiem. Chciałabym mieć fajnego męża (:3), jakieś dzieci, słodki domek, na którym koniecznie będzie wisiały takie chorągiewki (bunting), marzę o płotku wyglądającym jak kredki. Chciałabym przez całe życie mieć pasje. I oczywiście, chciałabym żyć długo i szczęśliwie ♥

9. Najbardziej na świecie nie lubię...

Nie wiem czy najbardziej na świecie, ale nienawidzę alkoholu. Fu, jak można to pić! Zdecydowanie wolę inne rzeczy. Już nie mówię o piwie, bo to jest chyba najgorsze, ale ostatnio mojej siostrzyczce kochanej mama dała spróbować wina i mi też chciała, ale mnie aż odrzuca, nie jestem w stanie, i to niby dla przyjemności? Dla celów zdrowotnych... no dobra, zrozumiem, nawet kiedyś miałam chyba takie lekarstwo. Ale to lekarstwo, trzeba przeboleć.
Troszkę głupio się czuję w towarzystwie moich rówieśników, którzy strasznie się tym podniecają, a czasami nawet się podśmiewają ze mnie, że nie piję, to bardzo przykre, uwierzcie. Ale to moja decyzja i jej nie zmienię, nie będę się do niczego zmuszać, jeśli mam mieć znajomych, którzy każą mi to robić, to wolę nie mieć ich wcale.
Chwila, ja właściwie nie mam znajomych. Ups.

10. Moje ulubione zwierzę to:

Nie przepadam za zwierzętami, ale mogę tutaj zaznaczyć, że uwielbiam cykl rozwojowy Chełbi modrej ;)

11. Śmieszna historia z mojego życia:

Jest u mnie w kościele taka jedna babcia, mówiąca 2 sekundy przed księdzem, śpiewająca tak głośno i bez rytmu, że wrażenia słuchowe zwłaszcza osób stojących nieszczęśliwie blisko niej nie są zbyt przyjemne. Kiedyś stanęłam obok, zupełnie przypadkowo i ją przekrzyczałam, a właściwie "prześpiewałam", mam dość donośny głos, choć może nie wyglądam. Jest stworzony do kościółkowych melodii, wychodzą mi całkiem dobrze, ale wtedy musiałam naprawdę się postarać. Pani zerkała na mnie co jakieś 10s (f=0,1Hz), a ja pękałam ze śmiechu, na szczęście były to czasy grzywki zakrywającej całą lewą część twarzy ;) Babcia uścisnęła mi mocno dłoń, a po komunii przeszła na drugi koniec kościoła, żeby tam było ją chociaż słychać.
Ostatnio, jakoś w okolicach Wielkanocy, powtórzyłam swój wyczyn. Dopiero po komunii udało mi się stanąć bezpośrednio obok niej, tym razem byłam na wysokich obcasach i też nie musiałam znosić ciągłego zerkania w moją stronę, ale mój tata stał w linii prostej i twierdził, że pani patrzyła się na mnie co chwila, aż w końcu wcale przestała śpiewać.
No, i tak żeby kompletnie się pogrążyć, lubię naśladować śpiew pań z najstarszego chóru, myślę, że mogłabym tam śpiewać. Teraz śpiewam w chórze średnim wiekowo, jest suuuper!


Dobra, koniec. Gratuluję, jeśli wytrwaliście ;D

Dzięki, że jesteście ze mną.

Magda

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Elsa

   No nie mogę się na nią napatrzeć! Czasami nawet wpisuję w wyszukiwarkę "Elsa" i po prostu oglądam obrazki ;)
   Kolczyki zrobione dokładnie tą samą metodą co poprzednie.


   FIMO FIMO FIMO!
   W sobotę już się "wyszalałam", kilka godzin (tak z 7-8 pewnie) spędziłam na lepieniu ;) Jak już wszystko poprzyklejam i powykańczam, pokażę!

Magda

środa, 7 maja 2014

Kolczyki Lekko Stronnicze

   Już tylko kilka zaległych par zostało, nie będę tych kolczyków wrzucać w nieskończoność, obiecuję!
   Poznajecie te urocze twarzyczki?


   Mam nadzieję, że chłopaki się nie obrażą za użycie ich loga, ale, jak już pisałam, takiego obrazka nie odpuszczę ;) 
Założyłam te kolczyki do szkoły w tamtym tygodniu, kilka osób się pytało czy to oni, a sporo patrzyło jakby wiedzieli o co chodzi ;) Taka popularność...

Zapraszam na kanał Lekko Stronniczy, zaraz pojawi się nowy odcinek!


Magda

wtorek, 6 maja 2014

Le Lama

   No weźcie zobaczcie taki obrazek i nie zróbcie kolczyków! Tym bardziej, jeżeli właśnie odkryliście nowy sposób ;)
  

   Memy ogólnie są fajne do takich rzeczy, ja osobiście nie przepadam za takimi zwykłymi kolczykami typu: jakiś wazon z kwiatkami, jakieś tam wzorki, kawałek serwetki, bo ładny. Jak już coś robię, to lubię spróbować czegoś nowego. Jeśli to nie ma być nic określonego (np. do konkretnego stroju, czy eleganckie), chciałabym, żeby miało jakieś przesłanie, zwracało uwagę, albo chociaż żeby było śmieszne.
   A co Wy sądzicie o takich "bezpłciowych" kolczykach?


Magda

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Wielkanocne vol. 2

   Wiem, że trochę późno, ale dopiero dzisiaj zauważyłam, że jeszcze nie wrzuciłam tego zdjęcia ;)
   Chyba nie muszę się rozpisywać co do techniki, już kilka takich kolczyków było.


   Szykuję jeszcze jedne wielkanocne kolczyki (albo wisiorek, jakby nie wyszły dwa), ale ich publikację zostawię sobie na przyszły rok ;)

   Już za kilka dni wolne! W tym roku prawie 2 tygodnie, w przyszłym już nie będzie tak wesoło.

   W każdym razie, na blogu będzie się działo!



Magda

piątek, 25 kwietnia 2014

Motylowa przywieszka

   To jedna z moich pierwszych prac z papierem, ale baaardzo udana. Obdarowany był pewny, że to drewienko, dopóki mu nie powiedziałam :3 Dałam tu chyba z 5 czy 6 warstw grubego, wizytówkowego papieru, a później solidnie polakierowałam, co dało naprawdę dobrą twardość.


Tu z drugiej strony:


Ma wymiary, o ile pamiętam 3,2x3,5 cm.

Zapraszam tych, którzy nie widzieli jeszcze, na mojego Facebooka:

https://www.facebook.com/tanietaka

Magda

piątek, 11 kwietnia 2014

Zestaw małego psychopaty

   Dla mojej kochanej matematycznej koleżanki :) Agnieszka, wszystkiego najlepszego jeszcze raz! 
   Pudełko robiłam od kilku dni, z efektu końcowego jestem baaardzo zadowolona. Krew, o ile na zdjęciu wygląda nie zbyt realistycznie, tak w "realu" jest ciemniejsza, pobłyskująca i dzięki grubszej warstwie lakieru troszkę trójwymiarowa :D
 

   Tu macie wyposażenie. Osobiście najbardziej zadowolona jestem z siekiery i noża (tatuś mi wyciął!), misio to sprawka mojej siostry, której chyba zaczęłam się bać po tym co mu zrobiła.



   Agnieszka dostała też świetną kartkę od Basi, połączona tematycznie z moją częścią prezentu, ale nie pokażę jej, bo jest zbyt osobista ;)
Muszę się też zapytać Was o zdanie. Czy uważacie, że blog o prezentach robionych ręcznie jest potrzebny? I jak myślicie, czy byłoby czymś takim w ogóle zainteresowanie?
   
Z góry dzięki za odzew :)

Magda

czwartek, 10 kwietnia 2014

Najsłodsze kolczyki na świecie

   Ha, popatrzcie na to! Też papierowe, jedne z pierwszych. Dałam je Basi i chyba się spodobały, tzn. nie wiem czy jej się aż tak bardzo spodobały jak mi, ale reakcje były pozytywne. Bardzo pozytywne wręcz :D I nie wiem dlaczego mat-fiz wszystko interpretuje jako ściągi, to tak samo. No proszę, jakbym robiła ściągi to raczej nie na kolczyku, kompletna głupota.
   Teraz myślę nad fizycznymi, strasznie podoba mi się pomysł na bozona i bizona xD Efekt Dopplera też całkiem.



A może jest tu ktoś, kto wie co to za związki? Tytuł posta wprawdzie bardzo pomaga, ale i tak trzeba co nieco wiedzieć ;)

Pa!

Magda

wtorek, 8 kwietnia 2014

Shananay - pierwsze udane decoupage

   Piona dla tego, kto zna Shane'a!
   Jakoś tak wypadło, że znalazł się na kolczykach, to wszystko przez ten obrazek, który strasznie mi się spodobał, taki kolorowy więc ładny ;)


   Tu są 4 warstwy papieru i kolczyki są bardzo wytrzymałe. Wiadomo, że jak przywalę młotkiem czy będę na siłę zgniatać popsują się, to jednak wciąż papier. Na kolczyki są wystarczająco trwałe, a pomalowane werniksem dodatkowo wodoodporne. Nic tylko robić więcej!

I będzie więcej!

Magda