Dla mojej kochanej matematycznej koleżanki :) Agnieszka, wszystkiego najlepszego jeszcze raz!
Pudełko robiłam od kilku dni, z efektu końcowego jestem baaardzo zadowolona. Krew, o ile na zdjęciu wygląda nie zbyt realistycznie, tak w "realu" jest ciemniejsza, pobłyskująca i dzięki grubszej warstwie lakieru troszkę trójwymiarowa :D
Tu macie wyposażenie. Osobiście najbardziej zadowolona jestem z siekiery i noża (tatuś mi wyciął!), misio to sprawka mojej siostry, której chyba zaczęłam się bać po tym co mu zrobiła.
Agnieszka dostała też świetną kartkę od Basi, połączona tematycznie z moją częścią prezentu, ale nie pokażę jej, bo jest zbyt osobista ;)
Muszę się też zapytać Was o zdanie. Czy uważacie, że blog o prezentach robionych ręcznie jest potrzebny? I jak myślicie, czy byłoby czymś takim w ogóle zainteresowanie?
Z góry dzięki za odzew :)
Magda